Holenderskie skanseny, czyli podróż w czasie w Zaanse Schans i Enkhuizen

Holandia Redaktor: Klaudia (Korektor: Klaudia), , , , ,

Holandia to kraj, w którym tradycja i nowoczesność potrafią żyć w zgodzie. Wystarczy opuścić tętniące życiem ulice Amsterdamu, by już po kilkunastu minutach znaleźć się w miejscu, gdzie wiatraki obracają się nad wodą, a powietrze pachnie drewnem, świeżym chlebem i dojrzewającym serem.

Zaanse Schans i Enkhuizen to dwa miejsca, w których historia wciąż jest żywa – można ją zobaczyć, usłyszeć, a czasem nawet „spróbować”. Tutaj przeszłość nie jest zamknięta w gablotach. Jest ona odkrywana poprzez rozmowy z rzemieślnikami, dźwięki obracających się kół młynów, czy też w smaku świeżo wypieczonego chleba.

Odwiedzając te skanseny, człowiek ma wrażenie, że przenosi się w czasie – i to nie jako bierny obserwator, ale jako uczestnik codziennego życia sprzed wieków.

Zaplanuj swoją podróż

Skorzystaj z Booking.com gdzie znajdziesz najlepsze hotele i apartamenty

Potrzebujesz samochodu podczas wakacji, zarezerwuj z Booking.com lub przez discovercars.com

Ciebie to nic nie kosztuje, a ja pozyskam środki na następne artykuły. Z góry Ci dziękuję!

Skansen jak z obrazka – Zaanse Schans

Zaanse Schans to miejsce, które wygląda jak wyjęte z pocztówki. Zielone drewniane domki, kwitnące ogródki, mostki przerzucone nad kanałami i oczywiście wiatraki – każdy z własną historią. Ten skansen powstał w latach 60. XX wieku, kiedy postanowiono ocalić zabytkowe budynki z regionu Zaan, przenosząc je w jedno miejsce.

To dzięki temu dziś można spacerować po wiosce, która wygląda niemal tak samo, jak dwieście lat temu. Wchodząc do młynów, można zobaczyć, jak siła wiatru napędza mechanizmy mielące przyprawy, farby czy zboże.

W piekarni unosi się zapach chleba wypiekanego według dawnych receptur, a w serowarni można spróbować goudy w najróżniejszych wersjach. W warsztatach rzemieślniczych dowiesz się, jak powstają drewniane chodaki i dlaczego były tak popularne wśród rolników i rybaków.

Zaanse Schans to nie tylko muzeum – to  miejsce, gdzie ludzie pracują, opowiadają o swojej historii i z uśmiechem witają turystów. Każda rozmowa, każdy pokaz to okazja do odkrycia nowego fragmentu opowieści o Holandii.

Idylliczny widok na holenderskie skanseny.
Idylliczny widok na holenderskie skanseny.

Enkhuizen – żywa historia nad wodą

Enkhuizen to miasto nad brzegiem IJsselmeer, które potrafi oczarować od pierwszych kroków po brukowanych uliczkach. Jego największą atrakcją jest Zuiderzeemuseum – ogromne muzeum na wolnym powietrzu, które przenosi odwiedzających w czasy, gdy życie toczyło się wokół morza.

Na terenie plenerowym muzeum znajdują się przeniesione z różnych regionów Holandii domy rybaków, warsztaty, magazyny i sklepy. W zakładzie szkutniczym czuć zapach smoły, a w powietrzu słychać odgłos młotków naprawiających łodzie. W innych miejscach można zobaczyć, jak reperuje się sieci, plecie liny czy przygotowuje tradycyjne potrawy.

Aktorzy w strojach z epoki witają gości, opowiadają anegdoty i pokazują codzienne zajęcia sprzed stu lat. Tu historia jest namacalna. Nie oglądasz jej zza barierki – stoisz w samym środku, słuchasz, pytasz, dotykasz.

Młyny, warsztaty i drewniaki

W obu skansenach młyny holenderskie są czymś więcej niż tylko pocztówkowym symbolem – to wciąż sprawne, działające maszyny, które od wieków pomagają ludziom w codziennej pracy. Natomiast w Zaanse Schans można wspiąć się na wyższe piętra młyna, poczuć pod stopami drżenie drewnianych podestów i usłyszeć miarowy szum skrzydeł, a przy okazji zachwycić się widokiem na rzekę Zaan i otaczającą ją zieloną okolicę.

W Enkhuizen z kolei łatwo zrozumieć, jak młyny wodne odgrywały kluczową rolę w walce z morskim żywiołem i odzyskiwaniu ziemi – to opowieść o sprycie, wytrwałości i pracy całych pokoleń.

Warsztaty rzemieślnicze to atrakcje obu miejsc. W Zaanse Schans pokaz produkcji drewniaków jest niczym spotkanie z dawnymi mistrzami – każdy ruch dłuta czy maszyny to połączenie tradycji, cierpliwości i zręczności. Świeżo wykonane buty wciąż pachną drewnem, a opowieści rzemieślnika przenoszą nas w czasy, gdy takie obuwie nosili niemal wszyscy mieszkańcy wsi.

W Enkhuizen natomiast można zobaczyć przy pracy garncarzy formujących naczynia z gliny, kowali iskrzących żelazem czy krawców szyjących stroje. Wizyta w serowarni to podróż przez smaki i zapachy – od delikatnych, młodych serów, które rozpływają się w ustach, po długo dojrzewające, o intensywnym aromacie i głębokim, pełnym charakterze. Każdy kęs to jak fragment historii, który można zabrać ze sobą.

Jak zaplanować wizytę w skansenach?

Jeśli chcesz w pełni poczuć klimat Zaanse Schans i Enkhuizen, przeznacz na nie osobne dni. Do Zaanse Schans najlepiej dojechać pociągiem z Amsterdamu do stacji Zaandijk Zaanse Schans. Gdy już dotrzesz, to pozostaje tylko krótki spacer do skansenu.

Wejście do wioski jest darmowe, ale za niektóre atrakcje – jak wejście do młynów – trzeba zapłacić. Do Enkhuizen dostaniesz się pociągiem w około godzinę. Do Zuiderzeemuseum można dojść pieszo z dworca albo popłynąć łodzią z portu.

Część na świeżym powietrzu działa od wiosny do jesieni, a wystawy wewnętrzne są otwarte przez cały rok. Warto sprawdzić kalendarz – często odbywają się tu festyny i pokazy, które dodają miejscu energii. Pamiętaj o wygodnych butach i aparacie – każdy zakątek tych miejsc aż prosi się o zdjęcie.

Podróż do skansenu Zaanse Schans i Enkhuizen to coś więcej niż zwiedzanie. To spotkanie z historią twarzą w twarz, możliwość poczucia, jak wyglądało życie, gdy głównym napędem był wiatr i ludzkie ręce. To szansa na oderwanie się od współczesności i poznanie historii holenderskich skansenów. 

Autor: Magdalena Łydka

Drogi Czytelniku, nie jesteśmy nieomylni, ale staramy się, aby nasze artykuły były wartościowe i dawały satysfakcję Czytelnikom. Jeśli znajdziesz błąd w artykule, będziemy Ci niezmiernie wdzięczni za poinformowanie nas o nim na adres: redakcja@medialive.pl
Centrum handlowe Stadsfeestzaal, zwiedzanie, atrakcje

Centrum handlowe Stadsfeestzaal, zwiedzanie, atrakcje

Holenderskie miasta na wodzie poza Amsterdamem

Holenderskie miasta na wodzie poza Amsterdamem

Dodaj komentarz